Dane techniczne

Sony PlayStation 3 (40GB)

  
  • Procesor CPU: Cell PowerPC 8 rdzeni 3.2 GHz
  • Pamięć RAM: 256 MB XDR DRAM
  • Procesor GPU: GPU 550 MHz, 256 MB GDDR-3
  • Grafika: 480i, 480p, 720p, 1080i, 1080p
  • Dysk twardy: 40 GB
  • Napęd optyczny: blu-ray
  • Porty: bluetooth 2.0, USB 2.0, 802.11 b/g, Mstick, Cflash

Zobacz inne Konsole Sony

Opinie użytkowników o produkcie

Sortuj według: daty | oceny opinii | oceny


Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 08. luty 2008 r.

Od czasów PlayStation 2 przyzwyczajony byłem, że konsola to konsola. Wkładasz grę do napędu i wszystko chodzi od razu. Zero komplikacji, zero utrudnień i niewiele możliwości. Tym razem skomplikowany był sam zakup „Plejstacji” (stałem prawie godzinę), maszynka nie jest już konsolą w pełni tego słowa znaczeniu, to na dodatek musiałem taszczyć moją kochaną bez żadnego okrycia. Zastanawiałem się, kiedy jakiś śmierdzący i bezzębny odłam marginesu społecznego rzuci się na mnie i wyrwie mi z rąk sprzęt wart 2399 złotych. Wszystkie zagraniczne historie o niedźwiedziach polarnych, od których muszą się odganiać nasze żony w Polsce, wydały się nagle bardzo realne. Dobra, dobra już nie zanudzam, zapraszam do lektury pełnego testu PlayStation 3.

Przegląd wszelkich kartoników, popierdółek oraz pierwsze wizualne wrażenie

Pudełko z samą konsolą waży 7 kilogramów. Jest zdecydowanie większe i cięższe od kartonu Xboxa360, ale tak samo jak tamten ma wbudowany specjalny uchwyt do noszenia. Całe szczęście, że ów uchwyt jest tak naprawdę mocny, gdyż idąc z konsolą do domu cały czas miałem wrażenie, jakby plastikowa rączka była niestabilna i naginała się zbytnio w jedną stronę. W środku pudła znajdziemy samą konsolę PlayStation 3, Sixaxis’a, kabel zasilający, kabel Ethernet, kabel multi-AV (taki jak w każdym PlayStation), przejściówkę Euro, instrukcję w kilkunastu językach (także Polskim) oraz kabel mini-USB. Ostatni wymieniony przeze mnie komponent służy do ładowania baterii bezprzewodowego kontrolera. Niestety, ma on długość jedynie 1,5 metra, co oznacza, że posiadacze większych telewizorów będą musieli przez czas ładowania pada zdrowo się namęczyć, siedząc w odległości długości kabla od swojego odbiornika. Warto także zaznaczyć, iż japońska wersja konsoli nie otrzymała przejściówki z composite na scart (wspomniane wcześniej Euro). Niby mała popierdółka, a cieszy, gdy dostaje się ją od razu. Wszystko jest pięknie zapakowane w oddzielne, szczelnie zamknięte woreczki, więc nie ma mowy o jakimkolwiek kurzu osadzającym się na częściach zestawu przed jego otwarciem.

Sama maszyna prezentuje się (w mojej opinii) zdecydowanie najlepiej ze wszystkich trzech konsol next-gen, jakie ukazały się na rynku. Wygląda profesjonalnie i jest sprzętem, który aż chce się postawić pod swoim telewizorem i zaprosić kumpli, by sobie „pooglądali”. Po prostu sprzęt dla prezesa. Opływowy kształt od razu rzuca się w oczy, a sama konsola jest wyczuwalnie cięższa, a także wyższa oraz większa od konkurentki Microsoft’u. Mimo tego, że PlayStation 3 jest, ogólnie rzecz ujmując, smukła, a jej pociągłe kształty są bardzo finezyjne i opływowe (można ją do Dody Elektrody murzynki przyrównać), to masa konsoli daje się od razu we znaki. Gdy pierwszy raz uniosłem w geście chwalebnym moją maszynkę myślałem, że dostanę przepukliny: „Jezus Maryja, co to takie ciężkie jest?” – pomyślałem. Porządne wykonanie to niewątpliwa zaleta nowego dziecka Sony. Nic nie trzeszczy, nie przeskakuje, nic nie chrobocze. Wszystko jest tak, jak należy, a sama maszynka sprawia wrażenie maksymalnie solidnie zbudowanej i stworzonej z wręcz niemiecką dokładnością. Na nasze szczęście...

I tutaj dochodzimy do chyba największego mankamentu PlayStation 3. Otóż, jak na tak drogi, dostojny i poważny sprzęt całość wykonana jest ze specjalnego, odbijającego wszystko tworzywa. Ujmę to tak – PlayStation 3 brudzi się szybciej niż PSP! Wystarczy? Najmniejsze maźnięcie palcem po konsoli, najmniejszy odprysk wody tworzy na niej ohydne plamy, które ciężko później wyczyścić. Powierzchnia maszynki bardzo łatwo się elektryzuje i w błyskawicznym tempie łapie kurz. Doprowadza to potem do sytuacji, gdzie pedanci zamiast grać, cały czas latają naokoło PS3 i czyszczą ją z każdej możliwej strony. Ja swoją konsolkę przecieram codziennie w trosce o jej zdrowie i dobro. Wam radzę to samo. Tłumaczyć chyba nie muszę, jak wyglądają pudełka, że konsola działa w napięciu 220V, bo o tym chyba wiedzą wszyscy. Nie wszyscy? No to już wszyscy...

Na czym testowałem PlayStation 3?

Wiadomym było, że PlayStation 3 to potężna maszyna. Nie obeszło by się oczwyiście bez porządnego tv, bądź monitora LCD lub plazmy. Pojawił się jednak na horyzoncie gigant zdecydowanie spełniający wszystkie stawiane przeze mnie wymagania. ProLite E2200WS to 22 calowy monitor, kosztuje połowę mniej niż dobry telewizor LCD – jego cena to 1479zł. Po uprzednim zakupie VGA Box oraz przejściówki HDMI/DVI 18+1 rozpoczął się test. Parametry monitora są naprawdę zadowalające. Czas reakcji 22 calowej matrycy to tylko 5 milisekund, a kontrast 1000:1. Zapewniają one świetną jakość obrazu i genialną głębię kolorów. Matryca monitora oferuje rozdzielczość 1680 x 1050 (1,8 Megapiksela) co naprawdę pozwala oddać całą wspaniałość grafiki generowanej przez PlayStation 3 (achhh ten Motorstorm) Bardzo ważnym parametrem kolosa jest kąt widzenia. Wiadomo, że jeśli gramy na konsoli w kilka osób, to nie da się usadowić wszystkich równolegle do wyświetlacza monitora. Na całe jednak szczęście kąty oferowane przez urządzenie IIyamy są bardzo duże (170°/160° - poziomo/pionowo, 85°/85° - prawo/lewo, 85°/75° - góra/dół) i pozwalają na komfortową grę, nawet gdy patrzymy na obraz pod sporym kątem. Przyznam, że ProLite E2200WS to świetny monitor dla gracza. Zapewnić mogę o bardzo wysokiej jakości wykonania urządzenia oraz o wspaniałych parametrach, jakimi może się ono pochwalić. Tym bardziej, że cena giganta wśród monitorów LCD nie jest wygórowana.

Chwila refleksji i...

PlayStation 3 to prawdziwy kombajn multimedialny. Na początku wspomniałem, że to już nie taka konsola jak dawniej. Tym razem, gdy wchodzimy do menu, naszym oczom ukazują się dziesiątki opcji opartych na rewolucyjnej w świecie elektronicznej rozrywki technologii Blu-ray. Połączenie z internetem jest podstawą pełnej funkcjonalności systemu. Dlaczego? Otóż Europejczycy zostali po prostu oszukani! W amerykańskich i japońskich wersjach maszynki zawarty był w chip Emotion Engine (procek PS2), który pozwalał na bezproblemowe odpalanie gierek z czarnulki. W „naszej” wersji PS3 chip ów został zwyczajnie wycięty, by: a) zadbać o finanse firmy, obniżając koszta produkcji konsoli b) zmusić nas do ściągania najnowszej wersji firmware’u 1.60, która umożliwia emulacje i tak nie wszystkich gier. Żenada. Skoro znacie już podstawy oraz moje „pierwszowrażeniowe” myśli, to...

...ODPALAMY!

Nowa konsola japońskiego giganta posiada wspaniałe, nowoczesne i stylowe czujniki Power oraz Eject. Każda ręczna operacja na owych przyciskach potwierdzana jest piknięciem, podobnym do tych z mikrofalówek. Dotknięcie (tu nie ma mowy o kliknięciu) przycisku POWER rozpoczyna życie maszynki, a gdy konsola „jest na chodzie” resetujemy ją w identyczny sposób. Dłuższe przytrzymania palca w miejscu wymienionym przed chwilą zupełnie wyłącza konsolę. Równie delikatnie i sprawnie działa czujnik EJECT, usadowiony pośrodku „półeczki” przed szczeliną na płyty. Jak już wspominałem, sensory są bardzo czułe i doskonale reagują na polecenia, jakie wyda im nasz palec. Wnętrze paszczy na płytki pokrywa specjalne, gąbczaste tworzywo, które ma tutaj dwa zastosowania: czyści płytkę z kurzu i innych brudów przed umieszczeniem jej w napędzie, a także chroni samą konsolę przed tym, by nie dostały się do niej niepożądane mikroelementy i szkodliwe bakterie i kurze. Brak jakichkolwiek klapek, plastikowych napędów czy innych mechanicznych podzespołów towarzyszących płytkom, to oczywiście brak jakichkolwiek zarysowań i zniszczeń, a jednocześnie płyta wysuwa się na tyle, że każdy może ją w pełni i bezproblemowo schwycić i umieścić z powrotem w pudełku. Sama „zasysarka” kompaktów dźwiękowo przypomina natomiast magnetowid.

Po uruchomieniu wita nas iście orkiestrowo-klasyczne intro, a następnie naszym oczom ukazuje się znane wszystkim posiadaczom PSP menu w postaci X-Media Bar. Moim zdaniem to świetne posunięcie ze strony Sony – wszystko jest czytelne, przejrzyste, proste w nawigacji i łatwo dostępne. Nie trzeba długo szukać, by znaleźć jakąś opcję, a samo sprawdzone już rozwiązanie jest bajką dla posiadaczy PSP. Zaraz po odpaleniu jesteśmy proszeni o stworzenie nowego profilu użytkownika – posiadacza danej konsoli. Oczywiście stworzyłem swój (PysznyPL jakby co;) postępując zgodnie z zaleceniami pojawiającymi się na ekranie. Natychmiast konsola sama wykryła najnowszą wersje Firmware’u (1.30) i za naszą zgodą – zainstalowała go automatycznie. Bez tego ani rusz – nowa wersja Firmware’u służy chociażby do emulowania gier z PS2. Jeśli chodzi o emulacje, nie zauważyłem żadnych problemów. W paszczy konsoli znalazły się takie produkcje jak: Tekken 5, Medal of Honor: Vanguard, Burnout: Dominator, God of War, Final Fantasy X oraz uwaga... staruśkie Final Fanstasy VII na PSX’a. Wszystko działało bezproblemowo, prócz minimalnego migania obrazu w Dominatorze, podczas podsumowania każdego wyścigu. Innymi słowy – pierwszorzędna robota, co nie zmienia faktu, iż zabrakło emulacji sprzętowej i Sony powinno dostać za to z kapcia w twarz. Dysk 60GB wcale nie ma takiej pojemności użytkowej, jak jest napisane na pudełku, ponieważ do dyspozycji użytkownika oddanych zostało „tylko” 55 GB miejsca. Pozostałe 5 GB pochłania sama konsola, system operacyjny i sprawy sprzętowe.

Dobra, nie będę dłużej owijał w bawełnę. Odpaliłem PS3 i... tak szczerze powiedziawszy myślałem, że mi się nie udało. Po prostu – konsola Sony jest zabójczo cicha. Przepraszam, ta konsola nie jest zabójczo cicha – ONA JEST PRAKTYCZNIE BEZGŁOŚNA! Paradoksalnie, ma to swoje wady i zalety. Zalety to wiadomo – cisza podczas użytkowania wskazuje je sama. W przypadku maszynki Microsoftu, która chodzi prawie jak traktor, a jej wentylacja zagłusza czasem moje myśli, zawsze wiem kiedy się zepsuje. Wiem kiedy coś padnie, bo w tym momencie konsola przestanie wydawać jakiekolwiek dźwięki, albo przejdą one w cichutkie piskanie. W przypadki PlayStation 3 natomiast nigdy nie będę wiedział od razu, czy coś się zepsuło czy nie, bo konsola tak czy siak jest praktycznie bezgłośna, milcząca, dyskretna. Nie wiem jak Sony dokonało tego cudu, zamykając w środku PS3 potężne podzespoły, ich wentylacje, a także zasilacz (nie ma takiej krowy, jak w przypadku X360), ale japońska myśl techniczna wyprzedza chyba o lata świetlne amerykańskie „rzemiosło”. Faktem jest, że PlayStation 3 nagrzewa się odpowiednio mocno, ale jeśli po 15 godzinach szpilania non-stop nic się z konsolą nie stało, to najwidoczniej wentylacja działa bez zarzutu. (zasilacz X360 grzeje się zdecydowanie szybciej i zdecydowanie mocniej). Machina Sony nagrzewa się tylko w jednym miejscu - „pod napędem” – i nawet boczna ściana, tam gdzie znajdują się logosy, pozostaje przez cały czas użytkowania chłodna.

Opcje, możliwości oraz dziesiątki przycisków, które, paradoksalnie, łatwo ogarnąć!

Jak na multimedialny kombajn przystało ilość opcji na samym początku wprost przytłacza. Nie jestem niestety szczęśliwym posiadaczem PSP, ale to co ujrzałem na samym początku przyprawiło mnie o zawrót głowy. Najbardziej rozbudowana jest oczywiście zakładka Settings. Znajdziemy w niej:

- System Update
- BD/DVD Settings
- Music Settings
- Chat Settings
- System Settings
- Date and Time Settings
- Accesory Settings
- Display Settings
- Sound Settings
- Security Settings
- Network Settings

A oto opis najczęściej używanych z nich:

BD/DVD Settings – w tej zakładce ustawisz sobie, wedle swoich preferencji, napisy i język w odgrywanych na konsoli filmach. Wybierać możemy spośród 13 języków, ale najbardziej cieszy mnie fakt obecności w tej „śmietance” naszej ojczystej mowy – języka polskiego. Brawo...

Display/Sound Settings – po podłączeniu konsoli do TV nie rozpoznaje ona z jakim zestawem kabli „pracuje”. Musimy w tym menu ustawić taką konfigurację, która pasuje do przewodów jakimi połączyliśmy nasz TV z konsolą. Jeśli posiadamy HDTV z wejściem HDMI należy wybrać odpowiednie opcje w menu i dodatkowo docisnąć DD 5.1, DTS 5.1 oraz AAC. Wszystko dalej można robić już automatycznie, oczywiście jeśli nie chce się nam babrać w omawianych przeze mnie właśnie opcjach. Przyznam się Wam szczerze, że na początku tak postąpiłem. Cały czas naciskałem „automatic”.

Accesory Settings – tutaj możemy dołączyć nowe urządzenia peryferyjne do naszej kochanej PlayStation 3 oraz uruchomić „szukanie” urządzeń Bluetooth. Na jeden fakt zwrócę tutaj uwagę. Mianowicie, chodzi mi o mnogość opcji dotyczących myszki oraz klawiatury. Dla konsoli liczy się, czy jesteś prawo, czy leworęczny, a także ważna jest szybkość poruszania się kursora. W przypadku klawiatury są dostępnie prawie wszystkie opcje, jak na standardowym PC (czcionka, typ klawiatury itd.).

Reszty nie będę opisywał, bo nie dość, że w obsłudze są banalnie proste, to na dodatek wszystko można tam ustawić na „automatic”.

Połączenie z internetem...

Oj przez pierwsze 24 godziny PlayStation 3 dawała mi się we znaki, i to bardzo. Otóż, po podłączeniu wszystkiego jak należy (kabel Ethernet z jednej strony do komputera, z drugiej do konsoli) konsolka nie chciała mnie połączyć z internetem. Od razu zaznaczam, że instalacja tego jest łopatologicznie prosta, tylko ja przez swoją głupotę denerwowałem się kilka godzin non-stop. Wystarczy jedynie (w przypadku połączenia przewodowego) wpisać numery MAC, DNS i swoje IP (komputer powinien sam znaleźć, ale jeśli nie, będziemy musieli operację wykonać ręcznie). Po wykonaniu tych czynności możemy z łatwością przedzierać się przez kolejne opcje wciskając „automatic”, a konsola sama wszystko dopasuje. Wiecie na czym polegał mój problem? Po skonfigurowaniu nowo stworzonej sieci w komputerze, zapomniałem ją z emocji uaktywnić! Konsola mogła dostać kilka razy z potocznego „buta”, ale na całe szczęście szybko mój kumpel (thx Liszu) spostrzegł co zrobiłem nie tak. Ehh... tak to właśnie jest, jak się człowiek nie zna. Trochę techniki i się gubi, prawda?

A jak PlayStation 3 radzi sobie z tymi możliwościami?

Pozwólcie, że podzielę sobie ten akapit na kilka podkategorii, abyście mogli łatwiej zorientować się w tym nawale tekstu. Jedziemy...

Muzyka – w ramach testów wpychałem do PS3 płyty CD, DVD z muzyką, podłączyłem przenośny odtwarzacz USB i parę innych, zewnętrznych peryferiów. O dziwo konsola wspaniale radzi sobie z każdym formatem danych, jaki nominalnie potrafi odtworzyć: ATRAC, MP3, MP4 i WAVE. Możliwe jest także optymalne ripowanie muzyki z płytek CD na dysk konsoli, ponieważ ona sama wykorzystuje do tego format ACC – dobry i ekonomiczny format kompresji danych. Same katalogi zaś można sortować według tytułów albumów, wykonawców, bądź nawet rodzaju muzyki!

Fotki – perfekcyjny minimalizm i prostota, z jaką zostało zrealizowane to okienko są godne najwyższych honorów. Wystarczy wyjąć kartę z aparatu cyfrowego, włożyć ją w odpowiedni slot konsoli i już można przeglądać zdjęcia zawarte na wcześniej wspomnianym nośniku danych. Możliwe opcje to: zoom, obracanie zdjęcia oraz kilka rodzajów slajdów. Dynamiczne pokazy fotek nie nadają się zbytnio do ich przeglądania, ale jest to bardzo miły dodatek, dopełniający całości. Oczywiście pod pokaz da się także podłożyć muzykę, ale wykonane jest to tragicznie. Skazani jesteśmy na przebijanie się przez kolejne okna (chyba 4) by w końcu puścić swój ulubiony kawałek. Plotki głoszą także, iż PlayStation 3 „nie przyjmuje” niektórych aparatów cyfrowych marki Canon. Nie miałem okazji sprawdzić prawdziwości tych plotek, gdyż ani ja, ani żadni z moich znajomych nie posiadamy aparatów cyfrowych tej firmy.

Napęd Blu-ray – wiadomym jest, czym tak naprawdę jest Blu-ray. Wielu myśli, iż to „po prostu takie same płyty, tylko z większą ilością miejsca”. Błąd! Jakość dźwięku i obrazu jest nieporównywalnie lepsza niż standardowego DVD i każdy, kto choć raz obejrzy jakiś film w formacie BD, nie będzie chciał wracać do standardowej rozdzielczości. Teraz uwaga – coś dla miłośników niezrozumiałych form przekazu. DVD ma bitrate w najlepszym wypadku około 7Mbps, gdy w przypadku BD jest to aż 20Mbps w standardowej rozdzielczości. W 1080p dochodzi nawet do 30Mbps! O czym gadam? O tym, że obraz BD jest około 4 razy lepszy niż DVD. A wracając do tematu, to jakość filmów DVD oglądanych na PS3 nie różni się praktycznie niczym od tych z PS2. Chociaż bo głębszym przemyśleniu – są takie jak gdyby, hmm... ostrzejsze.

PlayStation Store – jest to swoista odpowiedź Sony na Microsoft’owski Xbox Live Arcade i pozostałe opcje sieciowe Xboxa360. Gry na PSone do ściągnięcia na PS3, z późniejszą możliwością szpilania w nie na PSP, demka, filmiki, trailery, pełne gry (Tekken 5: Dark Ressurection za 7 funtów) i inne malutkie drobiażdżki są teraz na wyciągnięcie waszej ręki. Najlepsze jest jednak to, że wszystko na PlayStation Store wycenione jest w normalnej, zwyczajnej walucie, a nie w jakichś punktach, gdzie tak naprawdę nie wiemy ile za co płacimy. Obsługa „internetowego sklepu” Sony jest bardzo intuicyjna i nie powinna nastręczać nikomu żadnych trudności. Gdy rozpoczynamy ściąganie jakiegoś pliku, można w każdym momencie włączyć opcję, by cała operacja działa się w tle. My w tym momencie dalej możemy grać, grać i grać. Oczywiście w takim wypadku prędkość ściągania jest odpowiednio niższa, ale nie zmienia to faktu, że podczas pocinania w Tekkena 5 czas płynie baaardzo szybko. Jak na razie, dostępne do ściągnięcia dema to: Resistance: Fall of Man, Gran Turismo 4 HD, Motorstorm, Formula 1, Lemmings Starter Pack, Genji: Day of the Blade, Ridge Racer 7, Blast Factor oraz kilka innych. Cały czas dochodziły będą jednak nowsze produkcje.

Sixaxis

Na pierwszy rzut oka Sixaxis to po prostu nowy Dual Shock. Idealny kształt, perfekcyjne wykonanie oraz identycznie ten sam układ klawiszy, jak w padzie od PlayStation 2. Jednak zaczynamy dostrzegać pewne różnice. Pad jest zdecydowanie lżejszy (waży 135 gram) od swojego poprzednika, a na ściance, gdzie był poprzednio przewód dostrzegamy port mini-USB, do którego podpinamy stosowny kabel w celu naładowania kontrolera. Zauważamy także cztery czerwone diody, które są odpowiednikiem zielonych lampek w padzie od X360, pokazujących czy dany pad to Gracz 1, czy może Gracz 2. Kontroler łączy się z konsolą po naciśnięciu przycisku PS Button na samym jego środku (nie da się nie zauważyć). Można także włączyć konsolę używając Sixaxisa, ale to już dzisiaj standard. Nie zauważyłem żadnych różnic pomiędzy Sixaxisem a Dual Shockiem w materii działania triggerów oraz ich oporu. Przyciski L2 i R2 natomiast, poprzez skośne ścięcie ich obudowy, stały się „spustami” – jednocześnie mocniej sprężynują, nie pozostając tak luźnymi jak w poprzedniku. Pad bezproblemowo leży w dłoni i ani razu mi się nie wysunął i nie upadł na ziemię. Po prostu - solidna robota. Kto spędził długie godziny przy kontrolerze z PlayStation 2 poczuje się jak w domu. Sony nie każe zmieniać nam swoich przyzwyczajeń. Nowością jest czujnik ruchu, który wykorzystać można w kilku grach (Motorstorm, w przyszłości Warhawk oraz Lair), ale w mojej opinii to tylko i wyłącznie ciekawostka. Kontroler nie gubi połączenia z PlayStation 3 (przypadłość japońskiej wersji konsoli), nie zawiesza się i nie ma żadnych „stanów przejściowych”, czyli zakłóceń w odbiorze wklepywanych akcji. Wszystko działa – kolejny już raz – doskonale. Gdy jesteśmy w menu konsoli i naciskamy PS Button, w prawym górnym rogu ekranu ukazuje się nam numer pada oraz aktualny stan baterii. Dłuższe przytrzymanie przed chwilą wspomnianego przycisku daje nam kolejne możliwości: wyłączenie danej gry (jeśli aktualnie w coś gramy), a także wyłączenie samej konsoli. Sixaxis sprawia bardzo pozytywne wrażenie, choć niektórzy mogą uznać go za „kontroler z targu”, ze względu na jego niską wagę oraz, w niektórych miejscach, przezroczystość. Nic jednak bardzie mylnego. Sixaxis jest zdecydowanie bardziej ergonomiczny i uniwersalny niż pad od Xboxa360.

Czy to się w ogóle w Polsce sprzeda?

PlayStation 3 to niewątpliwie potwór multimedialny. Z punktu widzenia Sony nie jest zbyt kolorowo, ponieważ, jak na razie, konsola przegrywa sprzedażowo z maszynką Nintendo (które na dodatek na każdym sprzedanym Wii zarabia) o około 3 miliony sprzedanych sztuk, o obecności już od 17 miesięcy Xboxa360 na rynku nie wspominając. Cena konsoli to 2399zł – zdecydowanie za dużo jak na nasze, polskie realia. W zamian jednak dostajemy sprzęt przyszłości. Dostajemy obietnice w postaci graficznych killerów. Dostajemy także bardzo dobrej jakości i relatywnie tani odtwarzacz płyt Blu-ray! Pytanie tylko, czy Polska dorosła do pójścia krok naprzód w dziedzinie technologii zawartej w konsolach? Moim zdaniem – nie. Powiedzcie mi, ilu Polaków stać na to, by w dniu premiery pójść do salonu branżowego czy supermarketu i ot tak kupić sobie konsolę do gier za 2399zł? No właśnie – niewielu. W naszym pięknym kraju rodzic woli swojemu dziecku za te same pieniądze kupić komputer, na którym będzie mogło się uczyć i wykorzysta go w przyszłości do innych, bardziej szczytnych celów, aniżeli granie. Dlatego też, przynajmniej w mojej opinii, Xbox360 w Polsce wygra wyścig sprzedażowy z PlayStation 3. Jest, jak na obecne czasy, bardziej ergonomiczny, bardziej przystępny. Poczekajmy jednak do świąt Bożego Narodzenia 2007. Wtedy okaże się, która konsola tak naprawdę rządzi...


Nick:
Lutek

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 01. maj 2007 r.

PS3 jest po prostu rewelacyjna. Mam ją od tygodnia i jestem zachwycony. Wiem, że nie jest tania, ale jest warta tych pieniędzy. Nie ma jej co porównywać cenowo z Xboxem - aby wykorzystać wszystkie możliwości xboxa i tak trzeba dopłacić - wtedy ceny okazują się porównywalne. W PS3 mamy wysoką rozdzielczość w cenie.
Obcowanie z PS3 daje, poza ogromną frajdą, poczucie luksusu. Wszystko jest tu idealnie dopracowane, żadnej taniochy i tandety.
Największym zarzutem wobec nowej PS3 jest nie sama konsola tylko to co się dzieje wokół niej. Na www.playstation.pl nawet się jeszcze nie zorientowali, że jest nowa konsola. W centrach Sony można kupić najwyżej jedną grę, do Playstation Store Polacy nie mają dostępu a w dużych sklepach typy Media czy Electro jest bardzo niewielki wybór tytułow gier, mimo że ukazało się już znacznie więcej. O filmach na blu-ray nie wspomnę, bo kupić można je głównie w sieci (w Media tylko na zamówienie).
Podsumowując - przyszłość należy do PS3, ale na pełnie wykorzystanie jej możliwości trzeba jeszcze poczekać.


Nick:
goto206

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 24. luty 2008 r.

Powiem krótko. R e w e l a c j a! Jeśli macie dość ciągłego zamartwiania się wymaganiami gier na kompa, oraz drogimi upgrade'ami waszego blaszaka - zamieńcie go na konsolę. Zastanawiacie się jaką? Oto odpowiedź:
>>>PLAYSTATION 3<<<


Nick:
Bobby

Tytuł: PS3 RULES!

Ocena produktu:

Data dodania 06. lipiec 2008 r.

Zalety:

  • grafika, wydajność, grywalność, dźwięk, duże możliwości, dużo gier, gry w sieci, Blu-ray

Witam. Kupiłem Playstation 3 i jestem szczęśliwy, że to zrobiłem! Naprawdę, trudno mi wskazać jakieś wady tej konsoli. Jedną z nich może być tylko to, że razem z konsolą dostajemy pad Sixaxis, a nie Dualshock 3, ale w przyszłości napewno się to zmieni. Sama konsola wygląda pięknie, ze swoim czarnym połyskiem. Na PS3 gra się naprawdę wyśmienicie. Menu jest bardzo ładne, przejrzyste i proste, co czyni konsolę miłą w użytkowaniu. Sprzęt pracuje bardzo cicho i prawie w ogóle go nie słychać. Grafika w grach wygląda oszałamiająco. Granie w sieci również nie sprawia żadnych kłopotów. Na pewno dużym plusem jest też to, że PS3 posiada napęd Blu-ray. Jest to technologia bardzo przyszłościowa, a filmy Blu-ray wyglądają bosko!
Ogólnie mówiąc jest to świetny sprzęt, na który warto wydać trochę pieniędzy.
Napewno się na Playstation 3 nie zawiedziecie. POLECAM!!!


Nick:
Matt

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 17. maj 2007 r.

Długo się zastanawiałem PC czy PS3, od lat modyfikuje nieustannie PC po to zeby moc plynnie grac w nowosci i miarka sie przebrala, PC to worek bez dna, w przypadku PS3 mam przynajmniej pewnosc ze wszystko co na nia wyjdzie bedzie mi zawsze dzialalo w max dostepnych dla konsoli detalach, efektach i rozdzielczosci plynnie bez zacięć obrazu i to jest to. Kupilem to cudenko 2 tygodnie temu i uwazam ze jest warta swej ceny tym bardziej jesli ktos zastanawia sie nad tym czy modyfikowac kompa czy zainwestowac w konsole. Po co wymieniac pol kompa jak mozna zatrzymac kompa kupic konsole i miec spokoj z wydatkami tylko po to aby pograc na co najmniej 5-6 lat.

Polecam PS3 kazdemu niezdecydowanemu zastanawiajacemu sie nad tym czy modyfikowac PC pudło, nie warto.


Nick:
tomek

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 04. październik 2007 r.

Zamiast opinii na temat PS3 widze porowania do XBoxa360. Wiec w kwestii porownania:
- PS3 wychodzi taniej niz XBox360. Za Elite w takiej konfiguracji jak PS3 trzeba zapłacić kilka stow więcej.
- XBox jest rok starszy niż PS3, ma więc wiecej gier. Obecnie na obie konsole wychodzi porównywalna liczba gier
- PS3 ma więcej gier obsługujących natywnie 1080p
- tytuły multiplatformowe, z wyjątkiem gier EA, wyglądają lepiej na PS3
- wentylator w PS3 pracuje znacznie ciszej :)


Nick:
av

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 07. styczeń 2008 r.

Doprawdy dziwi mnie zachwyt nad tą konsolą. Produkt, który ukazał się rok po premierze Xboksa360 jest od niego pod wieloma względami dużo gorszy.
Po pierwsze: teksty o jakiejś niewyobrażalnej mocy tej konsoli to mit, który nie znajduje absolutnie żadnego potwierdzenia w praktyce. Żaden tytuł na PS3, w który grałem (Resistance, Motorstorm, Lair, Assassin's Creed, Darkness, nowy Splinter Cell)nie prezentował sobą nic ponadto to widziałem już na X360. Wręcz przeciwnie, Splinter Cell: Double Agent wygląda na PS3 koszmarnie w porównaniu do wersji na Xboksa czy PC. Graficznie Lair, tytuł, który miał być megahitem, wygląda co najwyżej dobrze. To samo można powiedzieć o innych "hitach" jak Resistance czy Motorstorm. Póki co jedyne co graficznie mi się podoba to Uncharted Waters, ale sam jeszcze nie mialem okazji zagrać.
Po drugie: Bluray. Większa pojemność to plus ale poza tym same minusy - znacznie podwyższa on cenę konsoli a sens jego wykorzystanie w grach jest mocno dyskusyjny ze względu na słabe transfery. Nie przez przypadek niektóre tytuły i tak wymagają instalacji na dysku twardym (przykład to nowy DMC).
Mało gier: Tytułów ekskuzywnych jest mało a ich jakość też nie poraża. Pozostałe gry jak wspomniałem lepiej wyglądają na Xboksie360.
Tryb online: No cóż tutaj to już wogóle nie ma nad czym się na tym rozwodzić - LIVE rządzi a Home dla PS3 zalicza kolejne opóźnienia.
Na koniec jako duży minus dodałbym jeszcze całą otoczkę amatorskiego i żenującego zestawu tanich chwytów w wykonaniu Sony, począwszy od pokazywaniu naiwnym fanbojom wyrenderowanych filmików jako autentycznych filmików z gameplay'u.

Oczywiście są także i plusy.
Wyposażenie: za to co Microsoft karze sobie dopłacać dodatkowo PS3 ma w standardzie.
Awaryjność: No niestety jakiś oszołom zmienił dostawcę dla Xbox360 (pierwszego Xboksa uważa się powszechnie za bardzo dobrze wykonaną konsole pod względem jakościowym) w rezultacie czego ma on ogromne problemy z awaryjnością. Tak to jest jak się tnie koszty na maksa. PS3 ten problem jest obcy.
Dla niektórych Bluray może być plusem ze względu na filmy (dla mnie nie jest).

Podsumowując: Uważam, że jeśli ktoś jest prawdziwym graczem to dla niego lepszym wyborem jest Xbox360. PS3 warto kupić głownie ze względu na jego czytnik Bluray (to najtańszy odtwarzacz na rynku). I proszę mi tu nie sprzedawać głodnych kawałków o tym jak to sie PS3 rozwinie i pokarze na co je stać. Szansa była i została zmarnowana a Xboks też nie stoi w miejscu i nie czeka na PS3. Non stop wychodzą na niego doskonałe gry (ostatnio Mass Effect).

Moj ocena: Umiarkowane rozczarowanie choć nadal powyżej przeciętnej, czyli 6.


Nick:
Micz

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 01. maj 2007 r.

Nie znoszę fanboyowskich tekstów jak powyżej "XBOX lepszy" czy " za droga, mała ilość gier, na razie X-BOX górą" - bez sensu są takie opinie. Moim zdaniem PS3 jest znakomitym sprzętem pod względem grafiki i ogólnie rozrywki. Podłączając konsolę do internetu możemy skożystać z PlayStation Store, z którego można ściągać najnowsze dema i trailery gier. Warto kupić ten sprzęt choćby dla samego odtwarzania filmów Blu-Ray, ponieważ sam odtwarzacz kosztuje koło 3000zł. Polecam ten sprzęt zwłaszcza dla ludzi lubiących pograć w świetne gry.


Nick:
Zwiju

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 16. luty 2007 r.

Konsola warta swoich pieniędzy. Jeśli blu-ray się przyjmie, choć tak jak
hd-dvd i producenci gier wykorzystają cala moc procesora, to ps3 starczy na wiele lat.


Nick:
franko

Tytuł: brak

Ocena produktu:

Data dodania 15. kwiecień 2007 r.

PS3 bardzo dobry sprzęt konsola miód ale cena.... Przyznam żeby w to grać nie potrzeba tylko kasy na samą konsole ale też dobrego telewizora naprawde dobrego...Ale jest warte bardzo dobre gry są zapowiedzione: Assasain Creed,Jak 4, Ratchet and Clank 4,Spider man 3,
Dragon ball Z BT 3....warto kupić... :D


Nick:
Zglina


WAŻNE: STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES
i podobne technologie w celach: realizacji usług, reklamowych, statystycznych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Prywatnoœści. W programie służącym do obsługi internetu można okreœlić warunki przechowywania i dostępu do cookies.
zamknij